Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem

niedziela, 27 lipca 2014

Lody

Od kiedy zostałam mamą, doceniam każdą wolną chwilę, zwłaszcza, że w głowie mam masę pomysłów i naprawdę na wiele spraw brakuje mi czasu. Dlatego tym bardziej cieszę się, kiedy wynajduję szybkie przepisy. Wielokrotnie przekonałam się, że szybkie nie znaczy gorsze, przepis poniżej jest tego najlepszym przykładem. Przepis znalazłam TU.

Składniki

serek waniliowy 150 g
wiórki kokosowe 2 łyżki
syrop z agawy 1 łyżka
borówki amerykańskie

W przepisie podstawowym były to lody na patyku, ja posłużyłam się sylikonowymi foremkami na muffinki.

środa, 23 lipca 2014

Na ochłodę

Jest wiele sposobów by schłodzić się w upalne dni. Dla mnie numer jeden to lemoniada i wszelkie wariacje na jej temat. W domowym zaciszu tworzę wersję arbuzową, trochę z lenistwa jednak zamiast cytryn i wody mineralnej, posiłkuję się gotową lemoniadą, a co tam, mi też się coś od życia należy:)
Arbuzowa lemoniada
Arbuz
Lemoniada
Listki mięty 

poniedziałek, 21 lipca 2014

Ulotne chwile

Siedem miesięcy temu na świat przyszła moja córka, miesiąc temu świętowałam swoje urodziny, czas pędzi jak szalony, a ja zastanawiam się jak uchwycić te ulotne chwile. Na zdjęciach urodzinowe piwonie od męża, już dawno minął na nie sezon, jednak czasu brak, by wszystko zrobić i pokazać na czas...
Tymczasem zmykam łapać kolejne, cenne momenty życia;)


czwartek, 17 lipca 2014

Ciastka z porzeczkami i czekoladą

Przepis na te ciasteczka znalazłam na stronie Moje Wypieki. Zauroczyły mnie bardzo apetyczne zdjęcia, jednak po wykonaniu tych smakowitości, z czystym sumieniem mogę przyznać, że prostota wykonania i smak są również ujmujące. Jeśli macie w domu małych pomocników, to ten przepis jest właśnie dla Was:) A po przygotowanie tych ciasteczek macie świetną przekąskę na wakacyjne wycieczki.
Smacznego!!

wtorek, 15 lipca 2014

Lala

Uwielbiam hand made, nic na to nie poradzę, tyczy się to również zabawek. Dlatego kiedy ujrzałam cuda firmy Nat Pug, nie mogłam się oprzeć. Lale i inne cuda, które tworzy Pani Natalia, są wspaniałe. Plusem jest to, ze można je prać. A największą zaletą, jest fakt, że po przysłaniu zdjęcia dziecka, lala przypomina naszą pociechę. Teraz mi po głowie chodzi zamówienie podobizny Czarka. 
Jeśli szukacie niebanalnego pomysłu na prezent, to z czystym sumieniem polecam. Realizacja trwa naprawdę krótko, a kontakt z Panią Natalią jest wspaniały. Pani Natalio bardzo dziękujemy za portrecik, który nam Pani sprezentowała, to była miła niespodzianka.
Wprawdzie Marika chwilowo jest bardziej zafiksowana na metki lali, jednak wierzę, ze będzie to jedna z lepszych zabawek w przyszłości. A tymczasem cieszy oko mamy:)

piątek, 11 lipca 2014

Chłodnik

Jest lato, jest gorąco!
Jest gorąco, jest chłodnik!
Nie ma lepszego obiadu na upały!!
A Wy co jadacie, kiedy temperatury są tak wysokie?

wtorek, 8 lipca 2014

Koci instynkt

Marika dostała od mojej siostry prezent z Kanady- prawdziwy indiański łapacz snów.
Niegdyś amulet plemion Indian, dziś ozdoba w wielu nie tylko amerykańskich mieszkaniach.
Łapacz snów to rama z wyplecionym wnętrzem, wykonanym z rzemienia lub zwierzęcych ścięgien, to właśnie ta sieć według wierzeń Indian, ma wyłapać złe sny. Dobre sny również wpadają w sieć, ale są bardziej bystre, dlatego przeciskają się i delikatnie opadają na śpiącą osobę. Cechą charakterystyczną łapaczy są ozdoby, nie bez znaczenia jest też ich rodzaj. Koraliki są po to by spełniać sny, pióra dodatkowo symbolizują powietrze i oddech, koński włos daje siłę i wytrzymałość, a górski kryształ daje moc. Nasz łapacz ma piórka i koraliki, jest wykonany z rzemienia, niestety nie wisi jak nakazuje tradycja nad łóżkiem, ani nad drzwiami. Jest schowany. Dlaczego? Oczywiście Czarek:) Nawet jeśli łapacz powieszę pod jego nieobecność, natychmiast to wyczuwa i skacze bez opamiętania na wirujące piórka. Czuje zwierzynę, budzi się w nim instynkt.