Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lutego 2016

Szafirkowe love

Szafirki kocham miłością bezgraniczną, ten kolor, ta delikatność i to, że tyle trzeba na nie czekać, mają w sobie coś niesamowitego. Każdego roku późną zimą poluję na nie, co nie jest łatwe, bo mam wrażenie, że pojawiają się nagle i szybko znikają, chociaż w ogrodach kwitną przecież w czasie wiosny.
Te niepozorne, drobne kwiatki zyskały miano gwiazdy ogrodów, a ich nazwa mocno kojarzy się z kamieniami szlachetnymi. Nie dziwi mnie ani przydomek jaki otrzymały, ani skojarzenie, tak bardzo je lubię. A Wy? Macie swoje ulubione zwiastuny wiosny?
 

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Wiosną

Wiosną jest we mnie zawsze potrzeba zmian, porządkuję przestrzeń dookoła siebie, powstaje najwięcej planów na przyszłość, mam potrzebę przestawiania, odnawiania, układania...
Wraz z pierwszymi wiosennymi porankami, zakończyliśmy w sypialni projekt drabina. Efekt zostanie pokazany niebawem, kilka osób czeka na to od dłuższego czasu. Niestety brak czasu  uniemożliwia mi wykonanie zdjęć, a kiedy ten czas już mam, brak słońca sprawia, że wykonanie zdjęć odkładam na potem.
Czas pokaże ile dokładnie moje "potem" trwa:)



wtorek, 14 kwietnia 2015

Wiosenne nastroje

Ostatnie dni przypomniały mi co to znaczy wiosna; jak pachnie wiosenne powietrze; poczułam zapach deszczu; usłyszałam intensywne śpiewy ptaków; poczułam mocne promienie słońca na swojej twarzy. I chociaż po wszystkim nie zostało nic, bo znowu wieje i leje, to miło było sobie to wszystko przypomnieć:) Po cichu liczę, że ten silny wiatr przegania właśnie deszczowe chmury.
A w domu nastroje wiosenne trwają w najlepsze.

poniedziałek, 30 marca 2015

Grunt to nastawienie

Już ją czułam, już ją widziałam.
Pożegnałam się z zimową kurtką, ubrałam wiosenne balerinki.
A tu dzisiaj wieje, ba wieje to najdelikatniejsze z możliwych określeń, jest zimno, szaro i deszczowo.
Od jutra kwiecień-plecień i ja się naprawdę obawiam, że on nam jeszcze poprzeplata, ale staram się być dobrej myśli, nastawiam się optymistycznie, że jutro będzie dobry, może nawet słoneczny dzień.

wtorek, 10 lutego 2015

Przyjemnie

Za mną bardzo miły, szkoleniowy dzień w Warszawie i chociaż założenie było czysto naukowe, znalazł się również czas na pyszną kawę, w miłym towarzystwie. Nawet plucha nie popsuła wyprawy.
Kawka i kanapka w Charlotte są naprawdę wyśmienite, bochenek chleba wrócił ze mną do Gdańska.
Tymczasem za oknem słońce, śniegu brak, temperatura na plusie i tulipany od koleżanki głośno krzyczą, że do wiosny już naprawdę blisko;)

piątek, 21 marca 2014

Wiosna

Wiosna za oknem i w kalendarzu, a ja dopiero dzisiaj zmieniłam mój zimowy baner. Czas leci jak szalony, ale kiedy jest taka pogoda jak obecnie, to naprawdę wolę iść na spacer z córką, przysiąść na ławce i poczytać książkę, niż spędzać czas w domu. Mam tyle do pokazania i opisania, dzieje się sporo, za moment bardzo ważna ogólnopolska akcja,  mam przyjemność być jej współorganizatorem. Więcej napiszę następnym razem, a tymczasem rozkoszuję się wiosną.

poniedziałek, 10 marca 2014

Wiosna? Wiosna!!

Wiosna!!! tak właśnie chce się krzyczeć, tylko gdzieś tam w środku jest lęk, że jednak to zaraz minie, że tak jak rok temu, zima przypomni o sobie w kwietniu. Brrr na samą myśl mam dreszcze. Póki co zapraszam wiosnę do domu, otwieram okna, mam też pierwsze wiosenne kwiaty. Najchętniej ruszyłabym z nimi na balkon, ale wiem, że to jeszcze za wcześnie. W tym roku mamy, a właściwie mój mąż ma pewne plany co do balkonu, kto wie, może się uda. Póki co"cicho sza!":)

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Wiosno trwaj

Słońce świeci, pogoda dopisuje, lawenda kwitnie na balkonie,a balkonowe rzodkiewki dojrzały i są gotowe do jedzenia. To niesamowite uczucie, wyjść w piżamie na balkon po szczypiorek oraz rzodkiewkę i zjeść razem z twarożkiem. Czy można chcieć więcej? Wiosno trwaj wiecznie!!
Pewnie powinny jeszcze trochę podrosnąć, może też nie są idealne, ale to moje pierwsze rzodkiewki, w dodatku balkonowe, jestem z nich dumna. 
Niestety coś za coś, wczoraj musiałam wyrzucić trzy donice z bazylią, obsiadły je mszyce:( Macie na to jakiś sposób?
Czy biedronki dadzą radę?

czwartek, 9 maja 2013

Dłuuugi weekend

Długi weekend dobiegł końca, dla mnie był to weekend pod hasłem remont.
Z jednej strony nie lubię remontów; kurz, bałagan i całe to zamieszanie źle na mnie działają, ale z drugiej strony podoba mi się, bo jest to zawsze okazja do zmian i nabycia kilku nowości.
Na Charliego remont wpłynął bardzo negatywnie, zupełnie nie potrafił się odnaleźć w tej całej sytuacji, w przeciwieństwie do mojego poprzedniego kota, który był zawsze zaciekawiony, co takiego robimy.
Charlie generalnie ma ciężkie dni, kiedy w kwietniu stopniał śnieg, miał depresję, on tak uwielbia zimę, a teraz zrobiło się upalnie i jemu naprawdę jest ciężko, leży w cieniu, chłodzi się pod prysznicem, dzisiaj w trakcie ulewy i burzy poczuł ulgę, leżał na fotelu, na balkonie i delektował się deszczem. Co do balkonu, nareszcie i tam zawitała wiosna, jest lawenda, mięta, melisa (obgryzana regularnie przez Czarka), rozmaryn i oregano, a powoli  wzrasta również rukola i rzodkiewka.
A po remoncie Czaro zamieszkał na drabinie.

 

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Dobra wiadomość

Wszyscy czekamy, niecierpliwimy się, wzdychamy i tęsknimy. Ogłaszam wszem i wobec, że wiosna właśnie się pakuje i do nas przybywa, zresztą zobaczcie sami. Wszystkie zdjęcia zostały wykonane w Londynie, w  dniu 15 marca, a więc prawie miesiąc temu.


sobota, 30 marca 2013

Wesołych Świąt



Zdrowych, radosnych i słonecznych świąt, w ciepłej, rodzinnej atmosferze
Świąt spokojnych i szczerych, pełnych miłości i wesołości
Niech radość Wielkiejnocy napełni nasze serca nadzieją...
Wesołych Świąt