Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lipca 2015

Garściami

Wreszcie znalazłam chwilę, by nadrobić wszelkie blogowe zaległości, właściwie to nie chwila, a sposób na dziecko:) Przystawiamy krzesło do kuchennego blatu i zaczynamy wspólnie gotować. Czynność ta pochłania nas bez reszty i dzięki temu mamy nie tylko pyszności, ale również wspólnie spędzamy czas (co tu dużo kryć bardzo pożytecznie). W ten sposób powstał koktajl i materiał to dzisiejszego wpisu. Dzisiejszy tytuł "Garściami" zrodził się nie tylko ze sposobu odmierzania ilości produktów, ma związek z moją córką, która ku naszej uciesze wyjada ostatnio garściami wszystkie owoce:) Zdjęcia koktajlu robione w biegu, ponieważ spragnione dziecię domagało się koniecznie słoika ze słomką i tego, co wspólnie przygotowałyśmy.


Składniki
Garść czereśni (bez pestek)
Garść jagód
Garść truskawek
Banany
Odrobina wody

niedziela, 22 marca 2015

Małe danie dla wielkiej osoby

Kiedy rodzina się powiększa, świat staje do góry nogami. Styl życia, pora snu, wypoczynek, gotowanie, wszystko się zmienia. A kiedy przychodzi moment rozszerzania diety maluszka, jeszcze bardziej zwracamy uwagę na to, co jemy, dogłębniej czytamy etykiety, planujemy, analizujemy.
Zamiast iść do pizzerii, robimy swoją pizzę, bo chociaż u Włocha wszystko jest smaczne, to nie do końca wiadomo co i jak.


czwartek, 15 stycznia 2015

Niebezpieczna błoga cisza

Jeszcze nie tak dawno błoga cisza była przyjemnością, czasem relaksu i spokoju. Ale kiedy w  domu pojawia się dziecko, nic już nie jest jak dawniej, a błoga cisza przestaje być błoga, a staje się niebezpieczna. Każdy rodzic wie, że dłuższa cisza oznacza coś i to coś bywa różne, czasem zabawne, innym razem groźne. U mnie były to obrane cebule, wszystkie jakie tylko miałam w koszu, cebulowe łuski rozsypane po kuchennej podłodze, a pośród nich zadowolone ze swojej pracy dziecko. A co tam, niech sobie usprawnia motorykę małą. Matka terapeutka zawsze znajdzie mocne strony każdej sytuacji.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Kocia przekora

Moje obawy, że po przyjściu na świat Mariki, nasz kot nie odnajdzie się w nowej sytuacji, okazały się niepotrzebne. Charlie jest wobec niej delikatny, podchodzi ostrożnie, kiedy była zupełnie mała przybiegał na każdy jej płacz. Dziś widzę, że nawet droczy się z nią. Kiedy uda jej się do niego przypełzać, odsuwa się delikatnie, kiedy chce go pogłaskać, a właściwie niezdarnie capnąć, nie ucieka, nie wyciąga pazurów, ale delikatnie się odsuwa. Weszliśmy w okres intensywnych zabaw na podłodze i role się zmieniły. Czarek wyleguje się na Mariki macie lub śpi w jej łóżku,z którego właściwie nie korzystamy.

wtorek, 15 lipca 2014

Lala

Uwielbiam hand made, nic na to nie poradzę, tyczy się to również zabawek. Dlatego kiedy ujrzałam cuda firmy Nat Pug, nie mogłam się oprzeć. Lale i inne cuda, które tworzy Pani Natalia, są wspaniałe. Plusem jest to, ze można je prać. A największą zaletą, jest fakt, że po przysłaniu zdjęcia dziecka, lala przypomina naszą pociechę. Teraz mi po głowie chodzi zamówienie podobizny Czarka. 
Jeśli szukacie niebanalnego pomysłu na prezent, to z czystym sumieniem polecam. Realizacja trwa naprawdę krótko, a kontakt z Panią Natalią jest wspaniały. Pani Natalio bardzo dziękujemy za portrecik, który nam Pani sprezentowała, to była miła niespodzianka.
Wprawdzie Marika chwilowo jest bardziej zafiksowana na metki lali, jednak wierzę, ze będzie to jedna z lepszych zabawek w przyszłości. A tymczasem cieszy oko mamy:)

poniedziałek, 12 maja 2014

Kontakt Festiwal po raz drugi

Kiedy rok temu napisałam o Festiwalu Kontakt, wiele osób żałowało, że zbyt późno dowiedziało się o tej imprezie. Tym razem piszę o Kontakcie nie po, a przed, zatem macie szansę wziąć udział w tym świetnym, rodzinnym wydarzeniu.

Kontakt Festiwal to festiwal organizowany przez dwie bardzo fajne dziewczyny - Karolinę i Kingę, które mam przyjemność znać osobiście. To mamy, pełne pasji, z głowami przepełnionymi pomysłami. 
Tegoroczny Kontakt Festiwal ponownie odbędzie się w Sopocie, w Zatoce Sztuki. Zaczynamy już w najbliższy piątek 16.05. Piszę zaczynamy, ponieważ w tym roku prowadzę jedno ze spotkań, natomiast następnego dnia, wybieram się na zajęcia dla maluszków z moją córeczką.

Kontakt Festiwal- włącz świadome rodzicielstwo

"Kontakt Festiwal to przestrzeń stworzona przez Rodziców z myślą o Rodzicach, którzy chcą od życia więcej.

Kontakt to festiwal, podczas którego uczestnicy wspólnie poszukają odpowiedzi na nurtujące pytania, wymienią się doświadczeniami w zakresie wychowania i naturalnego stylu bycia, zainspirują do rozwoju oraz odkrywania lepszej jakości życia i kontaktu – włączą świadome rodzicielstwo.
Naszym nadrzędnym celem jest inspirowanie i wspieranie rodziców, którzy poszukują odpowiedzi na wyzwania, jakie niesie ze sobą rodzicielstwo – rodziców, którzy pragną kroczyć własną drogą; stworzenie przestrzeni do pokazania i promowania rozwiązań kluczowych dla zrównoważonego rozwoju oraz propagowanie postaw i zachowań wpływających na podnoszenie jakości życia."
 (Źródło:http://kontaktfestiwal.pl/)

Tutaj znajdziecie relację video Kontakt Festiwalu 2013

A tu tegoroczny program.

 Organizatorki:)
(Zdjęcie źródło kontaktfestiwal.pl)
 
A jeśli jesteście ciekawi, w jaki sposób kształtować umiejętność nawiązania kontaktu i porozumiewania się z niemowlęciem? W jaki sposób lepiej poznać swoje dziecko? Jak wczuć się w jego rytm i tempo? Jak pogłębiać więź rodzic-dziecko? Jak uspokajać, wyciszać, koić ból i reagować na potrzeby małego dziecka? Jak pomóc mu bezpiecznie wejść w pędzący, pełen bodźców świat? Jak w naturalny i łagodny sposób stymulować rozwój nowo narodzonego dziecka? Zapraszam na spotkanie ze mną "Kontakt od początku - czyli krótki przewodnik po masażu Shantala"
W trakcie Festiwalu odbędą się Mamuszki- kiermasz eko i hand made.
Bądźcie z nami w Kontakcie!!

piątek, 14 marca 2014

Miłość od pierwszego spojrzenia

Kiedy go zobaczyłam, wiedziałam, że musi z nami zamieszkać. Po pierwsze uwielbiamy koty, po drugie jest to produkt hand made, po trzecie jest wykonany z przemiłego minky, a po czwarte jego nogi i łapki są długaśne, a więc małe rączki Mariki nie będę miały problemu z ich uchwyceniem.
Martyna, która uszyła dla nas tego cudownego kociaka, kiedy dowiedziała się, że ma on być dla małej dziewczynki, dodatkowo wszyła do jego nóżek małe dzwoneczki. Plusem tej zabawki jest również to, że można ją prać. Kociak obecnie spoczywa obok Mariki, co jakiś czas zostaje pociągnięty za łapkę lub ogon, a wczoraj jego ucho wylądowało w buzi.
Chyba powoli cofam się, bo bardziej zachwycam się zabawkami i akcesoriami dziecięcymi, niż produktami przeznaczonymi dla osób w moim wieku, tylko jak tu się nie zachwycać:)
Zapraszam na bloga Martyny.


wtorek, 11 lutego 2014

Pompony

Uprzedzano mnie, że jak tylko moja córeczka pojawi się na świecie, wszystkie wizyty w sklepach będą zazwyczaj zaczynały się od działów dziecięcych. I faktycznie tak jest, łapię się na tym za każdym razem. Ograniczyłam nawet nabywanie dodatków do mieszkania, ale nie znaczy to rzecz jasna, że nic nie kupuję. Do sklepowych koszy trafiają w większości rzeczy dla niej. Ale nie narzekam, dobrze mi z tym... A ponieważ większość moich koleżanek tak ma, chyba nie jest ze mną tak źle:) A co najważniejsze, pewne rzeczy mogę teraz kupić bez wyrzutów sumienia.

Pompony pochodzą z Pracownia Róż i Błękit.

niedziela, 12 stycznia 2014

Niespodzianka

Jakiś czas temu napisała do mnie Karolina, która wraz z mężem prowadzi sklep z naklejkami dekoracyjnymi. Karolina postanowiła sprezentować nam komplet takich ściennych naklejek z okazji pojawienia się u nas nowego członka rodziny. Mieliśmy tylko wybrać wzór, który nam się najbardziej podoba. A ponieważ wybór naklejek jest u nich ogromny, mieliśmy bardzo trudne zadanie. Ostatecznie padło na uwielbiane przeze mnie koniki Dala, których co prawda w ofercie nie było, ale jak się okazało dla takich fachowców to żaden problem:)
Koniki wiszą już na ścianie i muszę przyznać, że są takie jak chciałam, wszystkim przypadły do gustu. Obawialiśmy się trochę samego naklejania, ale otrzymaliśmy bardzo dokładną instrukcję. Okazało się, że nie taki diabeł straszny, a przyklejanie naklejek jest banalnie proste.
Jeśli macie ochotę na drobne zmiany w mieszkaniu, gorąco zachęcam do skorzystania właśnie ze ściennych naklejek.
Karolina prowadzi również bloga na którym znajdziecie sporo inspiracji i pomysłów, ponieważ jak się okazuje, naklejki można przyklejać również na inne powierzchnie.
Poniżej nasze koniki Dala, wybaczcie ciemne zdjęcia, ale pogoda nie sprzyja ostatnio robieniu zdjęć.
Naklejka ścienna z konikami Dala- www.nietylkona.pl
Czarno-biały ochraniacz na łóżeczko- mój projekt, uszyty przez moją mamę
Karuzela z pozytywką- Mamas and Papas
Kolorowe pudełko- Nanu Nana
Napis Love- prezent 

Jeszcze raz serdecznie dziękujemy za tak miłą niespodziankę.
Karolina prowadzi jeszcze jednego bloga, zapraszam tu:)