Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 sierpnia 2015

Kwaśne jabłko odsłona druga

Będziemy tam wracać, to już pewne. Wróciliśmy trzy razy, za każdym razem utwierdzając się w jeszcze większym przekonaniu, że tam wszystko nas rozpieszcza i odpoczywamy w pełni. Szkoda, że lato dobiega końca, chociaż jesienią pewnie również jest tam urokliwie. Już czuję zapach szarlotek wykonanych z jabłek z pobliskich sadów... aż się rozmarzyłam. Polecam wszystkim.


poniedziałek, 6 lipca 2015

Kwaśne jabłko

Daleko od miasta i hałasu, na wzgórzu, w zupełnej ciszy, znajduje się siedlisko.
W takim miejscu mieszkać mogą tylko wyjątkowi ludzie, którzy czynią siedlisko jeszcze bardziej wyjątkowym. Tworzą klimat, nadają smak, dzielą się pasją i... robią cydr.
Tym razem w wielkim skrócie, bo byliśmy tam przejazdem, następnego dnia też wróciliśmy, a dzisiaj już wiem, że nie był to ostatni powrót. Będą kolejne, dłuższe...


poniedziałek, 23 września 2013

Pompeje

Mamy jesień, no cóż taka kolej rzeczy, zamiast się martwić, wspominam sobie urlop, który był przecież nie tak dawno...
Pompeje były jednym z ważniejszych punktów naszego wyjazdu. Pompeje a dawniej Pompeja są miastem we Włoszech, dokładnie w rejonie Kampanii, które w 79 roku zostały zniszczone przez erupcję wulkanu. To niesamowite cesarstwo rzymskie zostało całkowicie zasypane popiołem wulkanicznym i właśnie dzięki temu obecnie możemy podziwiać to starożytne rzymskie miasto. To niesamowite, ale dzięki erupcji zachowały się nie tylko budowle, ale również naczynia, monety, malowidła ścienne, a nawet ciała ludzi i zwierząt.
Zwiedzanie tego muzeum-miasta w sierpniu nie jest dobrym pomysłem, ponieważ ciężko tam o cień, a temperatury są bardzo wysokie, jednak warto, zwłaszcza kiedy dochodzi się do pięknego punktu z którego rozpościera się niesamowity widok na ogromny wulkan, jakim jest Wezuwiusz.
Pompeje to miejsce piękne i magiczne, niestety miasto regularnie jest niszczone, po pierwsze przez turystów, którzy nie zawsze zachowują się tak jak należy, po drugie niestety rejony te nawiedzane są przez trzęsienia ziemi, również II wojna światowa przyczyniła się do znacznych zniszczeń, ponieważ to właśnie tu miały miejsce dwa bombardowania. Nadal istnieje nieodkopana część Pompejów i Herkulanum, kolejnego miasta zasypanego błotem wulkanicznym.





wtorek, 20 sierpnia 2013

I po urlopie...

Przepraszam za tak długą ciszę tutaj na blogu oraz u Was, wszystko było spowodowane naszym wakacyjnym wyjazdem. Jesteśmy na miejscu, Czarek wrócił od dziadków, wszystko powoli wraca do normalności.
     Ostatnie dwa tygodnie spędziliśmy we Włoszech, a dokładnie w Kalabrii- regionie słynącym z niebezpiecznej mafii, która jest najpotężniejszą organizacją przestępczą we Włoszech, ale spokojnie jesteśmy cali i zdrowi, obeszło się też bez trzęsienia ziemi i pożaru, tak jak to było rok temu;) Niektórzy  pytali, ale czemu właśnie Kalabria (większość osób kojarzy ten rejon z mafią i szramą na policzku oraz biedą), no cóż aby móc wydać opinię na jakiś temat, trzeba to poczuć na własnej skórze. O kalabryjskiej Ndranghety mówi się faktycznie sporo, przez pewien czas nawet kierowała nią Polka, jednak my czuliśmy się naprawdę bardzo bezpiecznie.

Kalabria to piękne, kamieniste plaże, cudna pogoda, lody w niesamowitych smakach (lukrecja, figowe, z serem ricotta, marchewkowe, a nawet paprykowe), to wspaniałe kulinarne smaki i zapachy, pyszna kawa oraz góry i morze na wyciągnięcie ręki. Czyż można chcieć więcej? Leżeć na plaży i mieć tuż za sobą góry?

Kalabria słynie z lukrecji, z której robi się nie tylko wspomniane wyżej lody, ale również cukierki, nalewki i inne pyszności, wszystko pod warunkiem, że lubi się ten smak, ja akurat należę do niewielkiej liczby osób, która zajada się czarnymi żelkami właśnie o smaku lukrecji, więc to coś w sam raz dla mnie. Dlatego o lukrecji będzie jeszcze osobny wpis.
Kalabria to ogromne ilości papryki peperoncino, można ją kupić pod różną postacią, jest też dodatkiem do wielu potraw, a nawet słodyczy np czekolady, robi się z niej nawet miód.
Kalabria to również cebula Cipolla Rossa di Tropea, jest tutaj tak popularna, że ma nawet swoje święto, ale jest to jak najbardziej zrozumiałe, ponieważ jej smak jest niesamowity. Tak jak z lukrecji czy papryki peperoncino, z cebuli również tworzy się tutaj cuda np. dżem czy miód.
Tak jak przystało na Włochy nasze wakacje były pod hasłem makaronów, serów, pysznej oliwy, a także rukoli, która smakuje tutaj zupełnie inaczej. 

Oczywiście wakacje to nie tylko uczta dla podniebienia, to również podróże te bliższe i te dalsze, jednak w tym roku ze względu na mnie, musieliśmy troszkę ograniczyć zwiedzanie, a szkoda, bo wsiadając tutaj w pociąg można udać się do naprawdę pięknych miejsc.
Po dwutygodniowym pobycie w Praia a mare mam trochę spostrzeżeń i z nimi właśnie chciałabym się z wami podzielić, ale to już innym razem...

piątek, 9 listopada 2012

Ahlbeck

Będąc w Świnoujściu warto udać się również do pobliskich, nadmorskich, niemieckich miejscowości. Ze względu na bardzo ograniczony czas, odwiedziliśmy tylko Ahlbeck, który zauroczył nas swoim spokojem, stronieniem od reklam i niesamowitym klimatem. W tym miejscu można się naprawdę wyciszyć,  a wszystko za sprawą przeważającej bieli i pastelowych kolorów. Jak przeczytałam ostatnio, klasyczna architektura Ahlbeck jest typowa dla kąpieliska nadmorskiego. Zgadzam się z tym określeniem, gdyby z większości miejsc w Sopocie usunąć pstrokate parasole, szyldy, reklamy i neony, mielibyśmy namiastkę Ahlbeck:)

Jeśli kiedykolwiek będziecie w Świnoujściu, skorzystajcie z pociągu, którym można dojechać do Heringsdorf w 10 minut. Przystanek Ahlbeck Grenze mieścił się tuż obok naszego hotelu, zapewne następnym razem skorzystamy z tego połączenia, a   wrócimy pieszo;)
Molo w Ahlbeck to zabytek.


czwartek, 30 czerwca 2011

Trochę wspomnień z wakacji

Do mojego urlopu jeszcze miesiąc, niby niewiele, jednak ja naprawdę nie mogę się doczekać.
Przeglądam zdjęcia z ostatnich wakacji, mam nadzieję, że te będą równie udane, że odpoczniemy, poznamy ciekawych ludzi, poznamy nowe smaki i zobaczymy wiele ciekawych miejsc.
W tym roku kierunek Portugalia, a tymczasem trochę wspomnień z zeszłorocznych wakacji.
Ciekawa jestem czy osoby czytające tego bloga, domyślają się jaki to kraj i jakie to miejsce?