Będziemy tam wracać, to już pewne. Wróciliśmy trzy razy, za każdym razem utwierdzając się w jeszcze większym przekonaniu, że tam wszystko nas rozpieszcza i odpoczywamy w pełni. Szkoda, że lato dobiega końca, chociaż jesienią pewnie również jest tam urokliwie. Już czuję zapach szarlotek wykonanych z jabłek z pobliskich sadów... aż się rozmarzyłam. Polecam wszystkim.














