Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Wiosno trwaj

Słońce świeci, pogoda dopisuje, lawenda kwitnie na balkonie,a balkonowe rzodkiewki dojrzały i są gotowe do jedzenia. To niesamowite uczucie, wyjść w piżamie na balkon po szczypiorek oraz rzodkiewkę i zjeść razem z twarożkiem. Czy można chcieć więcej? Wiosno trwaj wiecznie!!
Pewnie powinny jeszcze trochę podrosnąć, może też nie są idealne, ale to moje pierwsze rzodkiewki, w dodatku balkonowe, jestem z nich dumna. 
Niestety coś za coś, wczoraj musiałam wyrzucić trzy donice z bazylią, obsiadły je mszyce:( Macie na to jakiś sposób?
Czy biedronki dadzą radę?

26 komentarzy:

  1. Na mszyce najlepszy preparat do oprysków. Działa jak marznie, a nazywa sie karate. Następnym razem spryskaj i nie wyrzucaj bo szkoda. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że ja właśnie chciałam uniknąć opryskiwania;)

      Usuń
  2. a ja dizisaj wysadzilam swoje malenkie rozdkiewki do ogrodka szwagra, mama nadzieje,ze u niego lepiej beda osły bo w warunkach balkonowych jak dla mnie nie ma sensu bawic się w ogrodnika:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na rzodkiewki miałam sporą donicę i urosły sporo w bardzo krótkim czasie, a to zawsze namiastka ogrodu:)

      Usuń
  3. O fajnie, ze juz te deszcze u Was sobie poszly! Bo to juz czerwiec, wiec trzeba korzystac ile sie da.
    Gratuluje tak wspanialych plonow, wychodowac na balkoniku taka rzodkiewwe to jest cos!
    Szkoda bazylii, no szkoda...

    Pozdrawiam serdecznie Kochana!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda bazylii szkoda, ale niedaleko mojego domu jest ogrodnik, wolę za kilka złoty kupić kolejną niż bawić się w jakieś opryski, wolałam ratować pozostałe zioła. Z deszczami tutaj w Trójmieście nie jest tak źle, myślę, że na południu jest gorzej.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Jak miło... moje jeszcze malutkie:) Już się nie mogę doczekać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie lada dzień będą urosną tak, że nie będziesz mogła się nadziwic, jużteraz życzę smacznego:)

      Usuń
  5. dobrze działa gnojówka z pokrzywy...ale ten zapach:((((..no i napar z papierosów.... piekne rzodkieweczki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że ciężko by było nam znieść zapach gnojówki na balkonie, papierosów nie palimy, więc tym bardziej:) Kupię nowe, postawię je jeszcze bliżej lawendy, może to pomoże:) Ale dziękuję za cenne rady.

      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. ale ładna rzodkieweczka:))) mmmm:)
    szkoda bazylii niestety nie mam doświadczenia w tej kwestii.
    buziaki i dobrego dnia!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to prawda szkoda bazylii, ale nic straconego:) Dziękuję i wzajemnie:)

      Miłego dnia;)

      Usuń
  7. Ja tez już mam rzodkiewki :-) a wczoraj nawet jedną truskawkę, super ten czas :-)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniale, ja niestety o truskawkach i poziomkach zupełnie zapomniałam;)

      Usuń
  8. Jakie fajne te rzodkiewki :) U nas powoli czerwienią się balkonowe truskawki i poziomki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawek i poziomek zazdroszczę, ja właśnie o nich zupełnie zapomniałam;)

      Usuń
  9. Na mszyce to niestety tylko ciężka amunicja czyli oprysk kupuje taki co ma krótki czas oddziaływania nie jest to już wtedy super eko ale przynajmniej ma szansę przetrwać. Ewentualnie stawiać bazylię blisko rosnącej cebuli, pora lub czosnku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja bazylia stała obok lawendy, melisy i mięty, myślałam, że to odstraszy mszyce i inne szkodniki, niestety;( Dziękuję za rady

      Usuń
  10. Twarozek ze świeżymi warzywami .... pyszne zdrowe sniadanko ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czy można chcieć więcej:)

      Usuń
  11. Nie ma to jak swoja własna rzodkiewka, super się udała jak widzę, a z bazylią jakoś nawet nigdy nie miałam problemu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam sprawdzony i ekologiczny sposób na mszyce. Należy opryskać je bardzo mocnym naparem z herbaty. Ja kupuję wtedy taką najzwyklejszą i najtańszą herbatę, zaparzam 4 lub 5 torebek na szklankę, wlewam to do spryskiwacza i karmię tym mszyce :) Polecam ten sposób, bo jest skuteczny i nie szkodzi ani roślinie, ani temu kto ją potem zje :)
    Piękne rzodkiewki i lawenda!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pomysł mi się podoba, przy następnej okazji, chociaż mam nadzieję, że jej nie będzie, wypróbuję na pewno;)

      Pozdrawiam słonecznie

      Usuń