Kupione przypadkowo, ogrodnik doradził, że to najlepsza ochrona przed mszycami. Po co pryskać, kiedy można naturalnie.
Ponieważ u nas wietrznie, a mszyce idą z wiatrem, co roku cierpiały moje zioła. W tym roku zioła całe, a w prezencie pomidorki. Dziękuję Panie ogrodniku, za rok nabędziemy więcej;)








