Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 stycznia 2015

I po świętach

I po świętach, chociaż klimat jeszcze czuć. Moja córka nieustannie dopomina się by lampki na oknie były zapalone, zachwyt nad choinkami również jej nie minął. A ja zachwycam się tegorocznymi prezentami, wczytuję się w otrzymane książki, przykrywam milutkim kocem i zajadam czekoladowe pralinki wykonane własnoręcznie przez koleżankę. Chwilo trwaj!!
A oto moje tegoroczne świąteczne winietki, znalezione w sieci.

wtorek, 28 stycznia 2014

Odwiedziny

Śnieg sypie, mąż w delegacji, siedzimy w domu, ale na nudę nie narzekamy.
Dziś odwiedziły nas dwie ciocie oraz mała koleżanka Mariki. Pogadałyśmy, powspominałyśmy, pośmiałyśmy się, było naprawdę bardzo miło.
A wspomniane wyżej ciocie to nie byle kto. Razem z Weroniką i Pauliną tworzymy Klub Rodzica i Malucha Ratatuj, czyli bezpłatne spotkania dla rodziców i dzieci do lat trzech. Przy okazji zapraszamy zainteresowanych;) 
Sama Weronika robi zresztą całą masę innych fajnych rzeczy. Razem z siostrą organizuje cykliczne spotkania Mama nigdy nie jest sama, prowadzi bloga i wyczarowuje cudne ubranka i maskotki dla dzieci. O samym spotkaniu "Mama nigdy nie jest sama" jeszcze napiszę, bo to naprawdę świetna inicjatywa. Ciocie przytargały ze sobą mimo śnieżycy kilka  własnoręcznie wykonanych prezentów, za które bardzo dziękujemy:)

środa, 10 lipca 2013

What Katie Ate

Wczoraj otrzymałam spóźniony, za to bardzo wyczekiwany prezent urodzinowy od mojej siostry. 
Książka Katie Quinn Davies "What Katie ate" od dłuższego czasu była moim marzeniem , dotychczas podziwiałam jej bloga, jednak jeśli chodzi o książki kucharskie, to preferuję ich tradycyjną, papierową wersję. Książka jest dokładnie taka, jak sobie wyobrażałam, pełna smacznych i ciekawych, a jednocześnie bardzo prostych przepisów, wszystko opatrzone klimatycznymi zdjęciami, takimi jak lubię. Jedyny minus to mała liczba zakładek, a dokładnie jedna, jak wiecie za to cenię książki Leon, tam zakładek jest cała masa, a to jest bardzo praktyczne. Kiedyś w książce Sophie Dahl do przepisów, które mnie zaciekawiły powkładałam karteczki, niestety Czarek wszystkie wyjął, więc tym bardziej doceniam zakładki;) 
Jeśli lubicie zdjęcia w klimacie vintage, zapraszam do odwiedzenia bloga od którego jestem mocno uzależniona Rustic meets vintage.


piątek, 4 stycznia 2013

Pakowanie prezentów

Dzisiejszy post jest kontynuacją tego, co ukazało się przed świętami, pisałam wówczas o tym jak zapakuję prezenty, pokazałam kilka zdjęć, ale nie pokazałam mojego wiernego pomocnika.
Zatem czas na małe sprostowanie.
 Papier przed użyciem warto ogrzać kocim futrem.
 Niepotrzebne folie mogą się przydać, wszak wylegiwanie się na nich to czysta przyjemność.
"W tym roku nie korzystamy z ozdobnych torebek? To nawet dobrze, wygodnie się w nich śpi"
W trakcie pakowania musiałam ratować wszystkie szpulki, sznurki i tasiemki, ponieważ te cieszyły się największą popularnością, jak widać Charlie jest bardzo na czasie.
Co do brudnego nosa (jak zwykle), został umyty tuż przed Wigilią. 


środa, 26 grudnia 2012

W świątecznym klimacie

Większość z nas święta spędza w gronie rodzinnym, taki zwyczaj, my również, jednak mamy także drugą tradycję, świąteczne chwile spędzamy z bliskimi znajomymi, zazwyczaj w pierwszy lub drugi dzień świąt. Dla mnie święta to czas spotkań, ale również nadrabiania zaległości, czytam zaległe książki, czasopisma, oglądamy odkładane na później filmy, a w tym roku zrobiliśmy coś jeszcze, ale o tym będzie osobny wpis.
Tymczasem chciałabym pochwalić się prezentem, który wczoraj otrzymałam, a właściwie chciałabym pochwalić osobę, która go wykonała, namiastkę jej talentu pokazywałam jakiś czas temu.
Aż szkoda jeść....

W tle świąteczne wydanie magazynu Dom i Wnętrze-Marta Stewart Living (numer sprzed kilku lat), w święta sięgam do niego, ponieważ zawiera wiele ciekawych inspiracji.

niedziela, 23 grudnia 2012

Coraz bliżej święta

Świąteczne zapachy rozchodzą się po całym domu, to znak, że święta są już naprawdę blisko, zatem czas na pakowanie prezentów. Tak jak pisałam ostatnio, przeglądając Wasze blogi, znalazłam sporo inspiracji i ciekawych pomysłów na ciekawe i piękne, a dodatkowo bardzo proste opakowania, z kilku z nich skorzystałam, co widać na zdjęciach.
W trakcie pakowania spotkała mnie miła niespodzianka, otrzymałam przesyłkę od Mimi, spodziewałam się jej po świętach, ponieważ zamówienie złożyłam dosłownie kilka dni temu, w środku kolejny raz znalazłam również prezencik- sporo tasiemek, zawieszek i literek, które bardzo w tamtej chwili mi się przydały, doszły na czas:). Wszystko oczywiście tradycyjnie przepięknie zapakowane. 
Na zdjęciach: sznurki, kolorowe tasiemki Galeria Camomille, nożyczki vintage- Lovely home, taśma klejąca z nadrukiem- Galeria Brocante, czerwona taśma klejąca klejąca w kratkę Nanu Nana

czwartek, 13 grudnia 2012

Coraz bliżej świeta

     Coraz bliżej święta, a ja nie mam jeszcze wszystkich prezentów, brakuje mi czasu, a kiedy już wygospodaruję odrobinę, nic nie mogę znaleźć. Miałam zamiar nadrobić zaległości w najbliższą sobotę, ale służbowe spotkanie pokrzyżowało moje plany, mam nadzieję, że jednak prędzej czy później uporam się ze wszystkim.
     W głowie mam już kilka pomysłów na zapakowanie prezentów, z pewnością nie będą to tradycyjne torebki, które są najłatwiejszym sposobem pakowania, tzw. wersja dla leniwych. Rok temu wykorzystałam papier pakowny, czerwone tasiemki, przyczepiałam również "pierniczki" zrobione z masy solnej, w tym roku będzie podobnie, zamiast tasiemek wykorzystam biało-czerwony sznurek.
Kupiłam ostatnio ciekawą samoprzylepną tasiemkę, nie jest co prawda w świątecznych kolorach, jednak ten delikatny róż jakoś tak fajnie mi współgra z kolorem papieru pakownego, dodaje mu elegancji.
Ciekawe inspiracje znalazłam tutaj, myślę, że pomysł z papierową serwetką również wykorzystam.