Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 września 2013

Jesienne smaki

Jesień, a później również zima to okres kiedy królują u mnie korzenne przyprawy i zapachy.
W tym roku muszę zrezygnować z grzanego wina, jednak wszystko wskazuje na to, że znalazłam doskonały zamiennik. Jest nim jesienny koktajl, który odkryłam tutaj. Polecam gorąco, zerknijcie tam koniecznie, blog Magdy wygrał w  konkursie Kulinarny Blog Roku 2013, a samą Magdę można było zobaczyć w Dzień Dobry TVN. Osobiście znalazłam u niej sporo ciekawych przepisów, wiele z nich jest w moich ulubionych cynamonowych klimatach, zresztą sprawdźcie sami, a teraz koktajl, który tak bardzo mnie zauroczył.
Przy okazji muszę się Wam pochwalić, zawsze kiedy robię koktajl składający się z "dziwnych" składników, proszę mojego męża by określił jego skład i zwykle doskonale daje sobie radę, chociaż tym razem trochę go zaskoczyłam.
 
Koktajl jesienny

1 banan
2 marchewki
pół szklanki mleka
szczypta kardamonu i imbiru
łyżka cynamonu
szczypta przyprawy do piernika
ziarenka z połowy laski wanilii (o tym zapomniałam, a szkoda)

Sposób przygotowania znajdziecie tutaj.
Prawda, że ciekawy skład?



 

 

wtorek, 12 lutego 2013

Jamie making you a better cook:)

Ciężkie i pracowite dni za mną, dodatkowo od wczoraj w pracy awaria na awarii, a pracując z dziećmi to duże utrudnienie. Brak wody, prądu i ogrzewania sprawił, że odwołałam wszystkich pacjentów i poszłam do domu. Trochę mi z tym dziwnie, bo zwykle pracuję do późnego wieczora, ale nie narzekam, delektuję się imbirowym napojem własnej roboty i odpoczywam. Chyba zatęskniłam z takimi leniwymi dniami w tygodniu...
Przepis znalazłam w jednym z numerów magazynu Jamie.

150g cukru, 150 ml wody, 4cm imbiru pokrojonego w plastry oraz kiść mięty gotujemy na małym ogniu przez 4 minuty. Odcedzić i wstawić do lodówki.

Z powodu częstych spacerów Charliego na balkon, mięta, którą miałam w domu przemarzła, wykorzystałam miętę suszoną, dodałam również cytrynę.

Rozcieńczyłam z wodą i mocno schłodziłam, pychota!!!

Jak widzicie intensywnie przeganiam zimę, zamiast ogrzewać się ciepłą herbatą lub grzanym winem, dla odmiany się chłodzę.
Szafirki przekwitły, w ostatniej chwili udało mi się zrobić im zdjęcie, jutro kupię kolejne wiosenne kwiatki.