Z wakacji oprócz opalenizny, kilku dodatkowych kilogramów i miłych wspomnień przywiozłam kosmetyki Korres.
Korres to grecka marka, produkująca naturalne kosmetyki pielęgnacyjne i do makijażu.
Założycielem marki jest Yiorgos Korres, a historia firmy związana jest z powstaniem pierwszej apteki homeopatycznej w Atenach.
Kosmetyki Korres mają bardzo dobry skład i cudowne zapachy, w Polsce dostępne są w perfumerii Sephora, lecz wybór jest znacznie mniejszy niż w Grecji. Jeśli będziecie w Grecji, zachęcam do wypróbowania ich, są tam znacznie tańsze, szukajcie w aptekach.
Mydło do cery przetłuszczającej się, zawiera 96,3% naturalnych składników.
Informacja z ulotki: Mineral oil free, sylicone free, propylene glycol free, ethanolamine free, SLES free, pcm phthalate free
Balsam do ciała o zapachu miętowej herbaty, chociaż moim zdaniem bardzo przypomina CK One, a że uwielbiam ten zapach, towarzyszy mi każdego dnia. 93,5 % naturalnych składników.
Jaśminowy balsam do ciała. 93,5% naturalnych składników.
Oczywiście kosmetyki nie są testowane na zwierzętach.
Informacja z ulotki na temat składu, balsamy nie zawierają (wybaczcie nie chcę już tłumaczyć, aby czegoś nie pokręcić): mineral oil, silicones, parabens, petrolatum/paraffin wax, peg, sles, ales, ethanolamines, propylene glycol, alcohol, retinol, polycylic musks, phthalates, synthetic dye.