Za nami tygodniowy pobyt w Krakowie, pogoda dopisała aż za, a Marika rewelacyjnie zniosła całą podróż. Było smacznie i aromatycznie, a to wszystko dzięki Mimi, jej wskazówki to drogowskazy kulinarne:) Ale o tym następnym razem.
Czas wrócić do rzeczywistości, skończyły się przyjemne śniadania w plenerze i kafejkach.
No, ale oczywiście to nie jest tak, że tutaj w Trójmieście nie mamy miejsc, w których można dobrze zjeść i wypić smaczną kawę. My najczęściej trafiamy do Mitte chleb i kawa, kupujemy kanapki, kawę, chleb do domu i idziemy nad przystań. Naszym ulubionym pieczywem jest chleb włoski, który zmienił ostatnio swój kształt i tym samym stał się bardziej fotogeniczny;)
Metalowy kosz PT
Drewniana deska Jamie Oliver