Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 marca 2015

Bez pieczenia

Jestem chyba jedyną osobą na świecie, która nie miała pojecia, że ciasto Raffaello robi się bez pieczenia, w dodatku jest przepyszne, szybkie i zawsze wychodzi.
Grunt, że zaległości nadrobiłam, teraz będę pamiętać. Bo ciasta bez pieczenia są super, kiedy w domu ma się małe dziecko, nie ma obawy, że spalimy placek, do którego cieknie nam ślinka:)


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Cynamonowe smakołyki

Naszła mnie dzisiaj straszna ochota na cynamonowe wianki. 
Wielokrotnie podziwiałam je na Waszych blogach, a ponieważ cynamon uwielbiam, wiedziałam, że prędzej czy później zrobię je na pewno. Dziś właśnie był ten dzień, w kuchni bałagan, aż strach wchodzić, obiadu nie ma, za to po domu rozlega się wspaniały aromat cynamonu. Przepis znalazłam TUTAJ. Smakują dokładnie tak jak to sobie wyobrażałam, są pyszne...
Do tego szklanka mleka, książka i nic więcej mi nie trzeba...
Delektuję się promieniami słońca na balkonie.
A ostatnio przeczytałam:
1) B. Pawlikowska "Blondynka w Londynie"
Jak przystało na wielką fankę Londynu, lubię czytać książki na temat tego magicznego miasta. Książa Pawlikowskiej jest ciekawa, chociaż jak dla mnie za krótka, przeczytana w chwilę, czułam niedosyt...
2) C. Didierjean-Jouveau "Nosimy nasze dziecko" 
Jestem instruktorem chustonoszenia, zatem od czasu do czasu sięgam po książki związane z tym tematem. Malutka książka zawierająca masę przydatnych informacji, porusza tematykę rodzicielstwa bliskości.
3) K. Hampton "Nella. Piękno nieoczekiwanego"
Pamiętnik kobiety, która urodziła dziecko z zespołem Downa, napisany na podstawie bardzo popularnego bloga (polecam, zawiera wiele pięknych zdjęć). Nie wszyscy lubią tego typu literaturę, mnie jednak zawsze ciągnęło do literatury faktu, a dzieci z zespołem Downa to moi pacjenci, zatem dla mnie to lektura obowiązkowa.
4) A. Nowakowska "Dziunia"
Jeszcze nigdy nie czytałam książki napisanej takim językiem, zabawna, a jednocześnie wzruszająca i przerażająca. Autorka to terapeutka, która od wielu lat pomaga  kobietom będącym ofiarom przemocy, być może znana Wam jako autorka felietonów w "Zwierciadle"
 5) A. Sujata "Huśtawka"
Kolejna pozycja literatury faktu, tym razem matka dziewczynki z autyzmem opisuje swoje życie i zmagania z tym trudnym zaburzeniem. Książka powstała na podstawie bloga. Kolejna książka związana z moją pracą, zatem niech Was nie dziwi tematyka.
6) R. Kosin "Mimo wszystko"
Lekka i zabawna książka na urlop, przeczytana z ciekawości, ale nie żałuję. Autorka prowadzi swój blog.



poniedziałek, 31 grudnia 2012

Cake is for life not just for Christmas

Została mi puszka słodzonego, skondensowanego mleka, długo zastanawiałam się co z nią zrobić, padło na bardzo proste ciasto, a dodatkowo bardzo smaczne. Robiłam je pierwszy raz, ale zapewniam, że nie ostatni.
Powstały dwie wersje, w tartaletkach i w blaszce na tartę.
 Spód to typowe ciasto kruche.
Góra: mleko skondensowane słodzone zmieszane z migdałami, jajkiem oraz świeżo wyskrobanymi ziarnkami wanilii.


Kochani oczywiście życzę Wam wszystkiego dobrego na  kolejny rok, bawcie się dobrze dzisiejszej nocy!!

wtorek, 13 listopada 2012

Ciasto lub muffiny

Przepis na czekoladowe ciasto z wiśniami spisałam kiedyś z książki kucharskiej dla dzieci, niestety nie pamiętam jej tytułu. Pierwotnie czekoladę należało zetrzeć na tarce, ja jednak preferuję duże kawałki czekolady, które rozpływają się w ustach, dlatego zmodyfikowałam ten przepis. W sobotę byłam na babskiej imprezce, dlatego przygotowałam je w formie muffinek. To co zostało, zjedliśmy jako deser na śniadanie:) Poniżej podaję przepis, możecie go wykorzystać przygotowując ciasto lub muffiny, to co najbardziej mi się w nim podoba oprócz smaku oczywiście, to prosta forma przygotowania, zamiast miar, wszystko mierzymy w kubkach, szklankach itp:)
Smacznego!!

2 szklanki mąki
4 jajka
kubek cukru
kubek mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
5 łyżek kakao
1 tabliczka czekolady
kostka masła
kubek wiśni 

Masło, jajka i cukier miksujemy, a następnie dodajemy mąkę, mleko, kakao i proszek do pieczenia. Czekoladę łamiemy na drobne kawałki, dodajemy do ciasta razem z wiśniami.
Pieczemy 40 minut w 180 stopniach. Oczywiście muffiny pieczemy krócej. Jeśli zdecydujecie się na muffiny, proponuję wlać masę do foremek i dopiero dodawać czekoladę oraz wiśnie, wówczas macie pewność, że w każdej babeczce będą te smakołyki.
Dla mnie połączenie czekolady i wiśni, to jedno z lepszych smaków.