Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chałka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chałka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 sierpnia 2015

Wystarczy niewiele

Świeże masło, odrobina domowej konfitury i kubek mleka, do tego prawdziwe pieczywo i jest namiastka raju:) Tym razem nie chleb, a chałka, jak zwykle z książki White Plate.
Wyszła inna niż dotychczas, z bardziej chrupiącą skórką, ale mam wrażenie, że to jeszcze bardziej dodaje jej uroku, tylko dziecko kręci nosem;) Za to sam środek wyjada chętnie, wręcz identycznie jak ja w dzieciństwie.

wtorek, 8 stycznia 2013

Sposób na relaks:)

Niedziela to dzień kiedy długo leniuchuję, może wstydem jest się do tego przyznawać, ale tak to u mnie jest. Wszystko podyktowane jest moją pracą, w niedzielę odcinam się od pacjentów, diagnoz i odpoczywam.  Zwłaszcza zimą, kiedy jest szaro i mokro, błogie lenistwo trwa bardzo długo, a ja nie mam co do tego najmniejszych wyrzutów sumienia. Oczywiście kiedy przez okno dobija się słońce, nie marnujemy dnia, to przecież zmienia postać rzeczy. Niestety ostatnia niedziela nie była słoneczna, było zimno, szaro i deszczowo, a ja o dziwo wstałam wcześniej niż zwykle i ...
zrobiłam chałkę. Z tym zamiarem nosiłam się dosyć długo. Moja pierwsza chałka z książki Elizy, a właściwie trzy, bo tyle wyszło z przepisu, udały się, pewnie wymagają dopracowania, nie mnie jednak to oceniać. I muszę Wam zdradzić pewien sekret, nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale wyrabianie ciasta bardzo relaksuje i wycisza:)
 Przepis pochodzi z książki, ale znajduje się również tutaj.
Smacznego!!