Chociaż wielokrotnie narzekałam na jesień, bo zimno, bo deszczowo, bo ponuro, bo lato lepsze, muszę przyznać, że coraz częściej dostrzegam pozytywne strony tej pory roku. Nie ma co, w tym roku mamy piękną złotą jesień, dużo słońca, opadów mało, wszystkie weekendy pogodne, kolorowe lasy a na deser pyszne jabłka i gruszki.
Gruszki uwielbiam, jako dziecko strułam się nimi okropnie; zjadłam ich chyba za dużo, jednak nie zraziło mnie to i nadal je lubię. Podoba mi się, że pod taką zwykłą, czasami brzydką skórką, kryje się coś soczystego i słodkiego:)
A ostatnio zajadam się suszonym mango, bardzo mi zasmakowało:)
I nawet kolor ma jesienny:)
Przy okazji chciałam polecić przepis na sernik, o którym ostatnio pisałam. Przepis znalazłam tutaj. To naprawdę pyszne i bardzo łatwe ciasto. Przed całkowitym pochłonięciem tej pyszności, udało mi się zrobic zdjęcie:)