Tak się jakoś składa, że co roku w okolicach lata, w moje ręce wpada jakaś książka Grocholi. Tak było i tym razem, a egzemplarz szczególny, bo z autografem. Tylko jakoś tak wyjątkowo ta książka mi nie leży... I sama nie wiem czemu. Może jak przeczytam do końca, to zmienię zdanie? Kto wie?
A może polecicie coś ciekawego do poczytania?
Serwetka Green Gate
Kubek Rice

