Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem

piątek, 16 listopada 2012

Odeszła...

Katarzyna Rosicka Jaczyńska była wielka. Nawet kiedy była ciężko chora, w jej głowie powstawało wiele, niesamowitych pomysłów. Była piękną kobietą o jeszcze piękniejszym sercu, chociaż w swojej książce, pisze o sobie tak "Dzisiaj całuje mnie tylko osiemdziesięciodwuletnia ciocia. Jeszcze sześć lat temu całowałam się jak szalona z nowym facetem w moim życiu. Miałam czterdzieści lat, wyglądałam na trzydzieści, czułam się na dwadzieścia parę.Nie byłam piękna, ale znałam siłę kobiecości i bezwzględnie ją wykorzystywałam". Była reżyserem pokazów mody firmy Deni Cler, jej pomysły sprawiły, że nie były to tradycyjne pokazy, ale sztuka. Realizowała swoją pasję nawet wtedy, kiedy musiała wejść na scenę o lasce. Wszystko dlatego, że dopadł ją potwór, a na imię mu SLA- stwardnienie boczne zanikowe. Walcząc z trudami dnia codziennego i tysiącem problemów napisała dwie książki, nie używała jednak rąk, ale kropki, którą miała przyklejaną na czoło. W jednej z nich opisała tragiczne momenty w swojej chorobie, nieustannie przypominały jej, że jest coraz gorzej,  wspomniała w nich, o pierwszej utracie równowagi, o tym, ze dwa miesiące później pierwszy raz upadła na ulicy, a rok później ostatni raz przez nią przeszła, prowadziła samochód i się kochała. Po następnych pięciu latach, zjadła samodzielnie swój ostatni posiłek. Choroba uświadomiła jej jaka jest rzeczywistość, czasami zostawiona bez opieki, zaniedbana, traktowana jak małe dziecko, a nie dorosła kobieta, to wszystko uświadomiło jej, że nie każdy do opieki nad nią się nadaje i lekko nie będzie. Dała radę, po "Ołówku" zrobił się szum wokół Kaśki, powstawały programy i reportaże, pisały o niej gazety, zorganizowano dla niej sporo ciekawych akcji, w wielu z nich osobiście brała udział, na facebooku dopingowaliśmy jej, gdy powstawała kolejna książka "Ławka czyli opowieść o miłości, która obraziła Boga"
"Ołówek" pochłonęłam z łzami w oczach w jeden dzień, zarażając nim kilka koleżanek, "Ławkę" zamówiłam zanim pojawiła się w sprzedaży, nie ukrywam, że tak jak inni, czekałam na kolejną książkę Kasi. Dzisiaj rano na facebooku przeczytałam, że kolejnej książki nie będzie, Kasia odeszła na zawsze...

10 komentarzy:

  1. STRASZNA CHOROBA...A MIMO TO JAKA DETERMINACJA I RADOŚĆ ZYCIA JEJ TOWARZYSZYŁA.........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, powinnyśmy się tego od niej uczyć

      Usuń
  2. Ten jej uśmiech był niesamowity! Bardzo się wzruszyłam. Wstyd mi z powodu mojej własnej niemocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Uśmiech i burza loków:)

      Usuń
  3. muszę siegnac po Ołowek i Ławkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, zacznij od Ołówka, Kaśka stanie się Tobie bliższa:)

      Usuń
  4. Pomimo smutku zapraszam po odbiór wyróżnienia.
    http://haft-szydelko-druty.blogspot.com/2012/11/wyroznienie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń