Otaczaj się pięknem

Otaczaj się pięknem

niedziela, 16 września 2012

Wyróżnienia

Ostatnio spotkała mnie bardzo miła niespodzianka, otóż otrzymałam dwa wyróżnienia, za co serdecznie dziękuję. Pierwsza nagroda od  Ani, a druga od Rozalii, dziewczyny bardzo dziękuję za wyróżnienia i z góry bardzo przepraszam, że dopiero teraz o tym piszę, nawał obowiązków i powrót do pracy po urlopie sprawiły, że nie mogłam wcześniej pisać, nie ukrywam, że przytłaczająca pogoda też zrobiła swoje:)
Zgodnie z zasadami powinnam napisać coś o sobie, chociaż to tylko 7 punktów, nie ukrywam, że to bardzo trudne zadanie.

Mimo wszystko spróbuję:

1) Uwielbiam koty, ta miłość zrodziła się 19 lat temu, kiedy to właśnie razem z siostrą dostałyśmy kota, Fila to właśnie mnie uznała za swoją Panią i dlatego wędrowała ze mną kiedy wyprowadziłam się od rodziców, rok temu tydzień po moim ślubie, mając 18 lat odeszła... Teraz mamy Czarka, zapełnił pustkę po Fili, razem z mężem, który również jest wielkim miłośnikiem kotów, uznaliśmy, że bez kota nie da się żyć. W naszym domu mamy nawet tabliczkę z napisem: "A home without a cat is just a house"
2) Moim ulubionym napojem alkoholowym tuż obok wina jest Pimms czyli likier na bazie ginu, cytryn, chininy i mieszanki ziół. Pierwszy raz wypiłam go chyba 10 lat temu w Londynie, niestety jest niedostępny w Polsce, dlatego przy każdej okazji zamawiam lub przywożę dużą butelkę. Podoba mi się to jak można pić Pimms, ale o tym innym razem, będzie osobny wpis:)
3) W liceum byłam w klasie muzycznej. Grałam na gitarze, uczyłam się grać na pianinie, należałam do zespołu wokalno-instrumentalnego, z którym nagraliśmy płytę z kolędami. Należałam też do kółka perkusyjnego, oprócz pałeczek, które trzymam do dziś, pamiętam tylko rytm na wejście sztandaru, który graliśmy na werblach oraz to, że zajęcia zaczynały się o 7 rano, musiałam wstawać o 5 rano, by dojechać na zajęcia. Przez 40 minut stukaliśmy pałeczkami w krzesła, a na koniec przez 5 minut wybrańcy mogli zagrać na perkusji, jeeeah:) 
4) Po pierwszym roku studiów wyjechałam jako Aupair do Londynu, bardzo miło wspominam ten czas, opiekowałam się trójką dzieci z Nigerii. Do Londynu jechałam autokarem, bo takie były czasy, sama nie wiem jak przeżyłam tak długą podróż, na miejscu musiałam czekać ponad dwie godziny na moją "rodzinkę", ponieważ agencja pokręciła godziny przyjazdu, oczywiście nie wiedziałam tego, więc te dwie godziny były chyba najdłuższymi w moim życiu, wówczas nie byliśmy jeszcze w Unii, gdyby nikt się po mnie nie zjawił, musiałabym radzić sobie sama, ale udało się. Po dwóch godzinach zjawiła się rodzinka w komplecie, w nigeryjskich strojach:) Do dziś mamy wspaniały kontakt, odwiedzamy się i mam nadzieję, że tak zostanie. Dziewczynki, którymi się opiekowałam w Nigerii mają tytuł książęcy, kiedyś o tym zapomniałam i powiedziałam do jednej z nich " Nie będę za Ciebie sprzątać, nie jesteś księżniczką", oczywiście w odwecie usłyszałam "A właśnie, że jestem".
5) Nie potrafię usiedzieć w miejscu, podziwiam ludzi, którzy w dzień śpią, ja tak nie potrafię, nawet na zwolnieniu lekarskim potrafię myć okna.
6) Jestem autorką książki, pomysł na nią i jej większa część powstała w jedną noc, byłam chora, nie mogłam wychodzić z domu, a że mnie nosiło, powstały "Barwy świata". Cieszę się, że się udało i każdemu kto ma w sobie chociaż odrobinę chęci na tworzenie czegoś swojego, doradzam aby próbował, bo warto, marzenia prędzej czy później się spełniają.
7) Mam sporo ulubionych filmów, ale tylko dwa oglądałam kilkakrotnie; "Once" oraz "Amelia" nie mają sobie równych, wielki plus za muzykę.

Uff, udało się i nie było tak źle, chyba nawet mogłabym jeszcze coś napisać. Nie wybieram kolejnych blogów, ponieważ musiałabym wybrać wszystkie, każdy z osobna czytam, podziwiam i odwiedzam regularnie, jeśli zatem ktoś czytający ten wpis ma chęć, niech pisze o sobie, bo moje wyróżnienia są dla wszystkich z Was.

A takie kwiatki otrzymałam ostatnio, nie wiem czemu, ale widzę w nich jesień, ale taką wczesną, słoneczną i złotą, którą bardzo lubię.

 

13 komentarzy:

  1. Gratuluję wyróżnienia:) bukiet jest niesamowity i te róże zachwycają, jeszcze takie niewinne, nierozkwitnięte!
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Dziękuję, to chyba taka odmiana, te róże są takie bardzo okrągłe, mają już kilka dni i cały czas są takie same:)

      Usuń
  2. ja też jestem po szkole muzycznej, stąd sentyment do fortepianów, które namiętnie fotografuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja praktycznie już nie gram, czasami sięgnę po gitarę, brak czasu i okazji;)

      Usuń
  3. Martus bardzo fajny osobisty wpis:-)) Musze poszukac tych "Barw swiata"! jejku wiesz co ja tez tak spac w dzien nie umiem, nie da sie i juz glowa wiecznie pracuje i nie chce sie wylaczyc. Fajnie dowiedziec sie takie ciekawe rzeczy o Tobie:-))) sciskam milosnikow kociakow!!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może mamy tyle energii, bo koty za nas odsypiają:) Miłośnicy kotów łączmy się:)

      Usuń
    2. Hahaha chyba masz racje:-))) hihi

      Usuń
  4. Dobrze móc się dowiedzieć czegoś nowego o Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ ciekawostki napisałaś o sobie....fajnie dowiedzieć się trochę więcej o Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie napisałas o sobie.Wyłania się z tego opisu bardzo interesująca osoba:)) Bardzo serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń